18 wrz 2014

Samookaleczenie

''Samookaleczanie. może sprawiać, że chwilowo czujesz się lepiej, jednak później bolesne uczucia powracają i ponownie czujesz potrzebę, by sięgnąć po narzędzie.''
   Sądzę, że ludzie z  różnych powodów okaleczają swoje ciało. Możemy ich podzielić na pewne grupy.                     
Pierwsza grupa - okalecza się bo  jest to  modne bo chce zwrócić na siebie uwagę. Moim zdaniem jest to dosyć żałosne żeby okaleczać się, sprawiać ból tylko po to, aby zwrócić na siebie uwagę i poczuć się  fajnie(?)                                                                             
                                             
 Druga grupasą to osoby, które naprawdę mają problemy dajmy na to śmierć kogoś bliskiego, odrzucenie przez rówieśników, samotność, słaba psychika. Może są jeszcze inne poważniejsze problemy, lecz cięcie się do niczego nie prowadzi.  
Większość osób nie zdaje sobie sprawy, że blizny pozostaną na zawsze, będą one przypominać wspomnienia kiedy popełniliśmy błąd, bądź potknęliśmy się. Tym co mają naprawdę problemy starajmy się pomóc ze wszystkich sił nawet, gdy te starania idą na marne, ale i tak będziemy mieli świadomość, że staraliśmy się jakkolwiek pomóc.
Pamiętaj:  zasługujesz na to by czuć się lepiej i możesz to osiągnąć bez robienia sobie krzywdy!

63 komentarze:

  1. Ja pamiętam jak przez krótki okres to robiłam, myślałam, że zamienię ból psychiczny na fizyczny, ale chłopak mnie z tego wyciągnął :)

    Zapraszam do mnie na nowy post:
    http://alekssandrasssss.blogspot.com/2014/09/red-loom-bands.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie rozumiem ludzi, którzy okaleczają się dla mody... to nielogiczne, i zupełnie dziecinne. Rozumiem natomiast ludzi, którzy to robią, ponieważ nie potrafią zapanować nad własnymi emocjami, one ich przepełniają i krew, jest sposobem na uwolnienie tych uczuc z głębi siebie. Nie uważam, że jest to mądre, myślę, że powinniśmy szukać rozwiązań, na wyładowanie, które nie wiążą sie z robieniem sobie krzywdy Bo każdy za lata będzie żałował swoich blizn :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzecia grupa jest dla mnie obeznana. Mam nadzieję, że te osoby jakoś sobie poradzą i przestaną to robić.
    Są inne sposoby na ucieczkę, te nie kończące życia.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja mam pytanie z innej beczki - na podstawie czego o tym piszesz? Sama to robisz, znasz kogoś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam bardzo dużo osób co się tną :)

      Usuń
  5. Powinnaś zorientować się trochę w temacie, a nie pisać to co ślina na język przyniesie. Robisz bardzo dużo powtórzeń, wykazujesz się bardzo dużo nieznajomością tematu. Radziłabym również pomyśleć nad doroślejszą nazwą bloga, mówię o "cukiereczekxoxo". To nie jest hejt tylko krytyka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie mogę się z Tobą zgodzić. Samookaleczenie dzieli się na dwie grupy, ale wyglądają one zupełnie inaczej. A to że znasz osoby, które się tną to nie znaczy, że jesteś ekspertem w tej dziedzinie. Blizny przypominają człowiekowi, że nie jest on nieśmiertelny. Ból często przestaje mieć w późniejszych fazach znaczenie. Nie przynosi ukojenia. Lepiej by było jakbyś porozmawiała z kimś kto przechodził przez samookaleczenie i mogłabyś zrobić z nim reportaż. Nieznajomość Twoja wynika nie tylko z braku informacji, również z błędnych danych jakie można znaleźć na blogach, a które są tylko domysłami nastolatek. Temat bardzo trudny do poruszenia i niestety przerósł Cię on i poległaś.
    Życzę powodzenia w dalszych postach
    Pozdrawiam

    Zapraszam również na http://the-sound-of-your-heart-beating.blogspot.com/2014/09/dreamcatcher-diy.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To twoje zdanie.
      Każda osoba ma inny pogląd, a ja tu nie twierdze, że się najlepiej znam ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Bardzo pouczające... Ja nie zbyt rozumiem osoby które się tną :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie do końca rozumiem, jak tu można dzielić na jakieś grupy :) II i III to właściwie to samo. Ktoś o słabej psychice, straciwszy dziewczynę/chłopaka może zareagować jak ktoś, komu umarł ktoś bliski albo zachorował. To nie zależy od rodzaju problemu, ale od człowieka. A w wielu wypadkach ludzie tną się, bo chcą zwrócić uwagę na swoj ból, w ten sposób proszą o pomoc, o zainteresowanie, po prostu o miłość ze strony innych. Niekoniecznie musi to być "dla sławy".

    OdpowiedzUsuń
  9. Mądre również tak sądze ;) http://duli-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mądrze napisane! Tak jak czytałam to uświadomiłam sobie jak dużo osób to robi i jakie jest to straszne!!!!
    http://wiecznieszczesliwa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. nie mieści mi się w głowie jak ludzie mogą sobie robic takie rzeczy ;(
    http://creamshine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. mądre... na pewno niektórym się przyda...
    http://eveningcandle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo kontrowersyjny temat pokazałaś na blogu. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ze zwracaniem uwagi to nie zawsze tak jest. Gdy osoba czuje się odtrącona, odrzucona od wszystkich, przez rodzinę, znajomych, chłopaka czy dziewczynę, po prostu ma problemy. Została z tym sama, to próbuje skierować na siebie choć trochę uwagi, taka osoba chce poczuć się ważna dla kogoś, chce poczuć, że jednak ktoś interesuje się nią... Nie można tego wszystkiego lekceważyć, bo kiedyś może już być za późno, tym kiedyś może być nawet dzień dzisiejszy...

    OdpowiedzUsuń
  15. Poważna sprawa z tym okaleczaniem.

    http://craaazygiiirl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo dobry temat poruszyłaś...
    świetnie to napisałas :))
    niestety teraz coraz więcej osób sięga po żyletki...

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubię takich tematów, może dlatego że jestem bardzo wrażliwa. Na samą myśl o krwi i tnięciu się przechodzą mnie dreszcze.

    http://karina-kaarina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiem, że osoby, które samookaleczają się prawdopodobnie mają problemy, ale jest mi tak przykro, że okaleczają swoje ciało i za wszelką cenę chce im pomóc :(

    http://neverstopdreaminggg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Współczuje ludziom, którzy to robią.
    Znam osobę, którą się samookalecza, ale raczej nie robi tego dlatego, że ma problemy. Należy do pierwszej grupy przez Ciebie opisanej. Pozdrawiam :)

    klaudr.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. No niestety są osoby które sobie nie raz nie radzą, ale też nie nie wiedzą co ze sobą zrobić więc się okaleczają chwilowy ból nic więcej... to nie rozwiązuje problemów :) Bardzo fajny post ;3
    Zapraszam;
    .
    http://paulinkq-my-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. świetny post :)
    http://momentatforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Przechodziłam przez to jakiś rok temu ;)
    3 grupa - do niej właśnie należałam.
    lusiiblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Niedawno dopiero z tym skończyłam :) i faktycznie nie było u mnie łatwo, mam słaba psychikę bardzo :/ ale udało mi się z tego wyjsć :)
    http://onlydreams8.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj tak, ludzie samookaleczają się pod wpływem emocji, a nie myślą o tym, że blizny zostaną już na zawsze..
    bardzo ciekawie to wszystko napisałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moim zdaniem warto wtedy poprosić o pomoc, bo samookaleczenie nie rozwiąże problemów.
    Mądry post :)

    live-telepathically.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Okaleczanie się to po prostu dziecinada. Niezależnie od tego jak na to spojrzysz, to widzisz, że nie chodzi o zamianę bólu psychicznego na fizyczny, tylko o zwrócenie uwagi na swoją osobę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Przyznam, że z Twoim zdaniem na temat "drugiej grupy" się nie do końca zgadzam. Niektórzy z powodów błahych dla innych osób mogą czuć się źle. Nawet z powodu zerwania z chłopakiem/dziewczyną albo złej oceny w szkole ktoś może czuć się fatalnie. Może to też nie wiązać się wprost z tym, tylko na przykład ze skutkami, które ten czynnik wywołuje. :) Pomimo to w reszcie się z Tobą zgadzam, bo napisałaś mądrze. :D

    Pozdrawiam :)
    *http://watashikirei.blogspot.com/*

    OdpowiedzUsuń
  28. Również po części nie rozumiem różnicy pomiędzy drugą, a trzecią grupą. Dostanie złej oceny w szkole, to nie jest powód do okaleczania się, okej. Ale zakochanie, nie zauroczenie, może spowodować, że ktoś sięgnie po żyletkę. Dla mnie jest to wielki problem i bardzo martwi mnie to, że np. moi znajomi się z tego wyśmiewają, szczególnie, że w skrajnych przypadkach samookaleczanie się prowadzi do tragedii.

    Ten temat jest powszechny szczególnie wśród nastolatków. Mam bloga właśnie o tematyce nastolatkowej, tylko troszkę luźniejszej. Zapraszam :)))
    http://nastoletnie-pogadane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Rozumiem sens i zamysł, dobrze prawisz, ale ledwo liznęłaś temat. Potraktowałaś go pobieżnie i bezuczuciowo, samookaleczanie się to poważny i głęboki problem.

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajny wpis, przemyślany:)
    Zapraszam do mnie http://laura-urbanik.blogspot.com/2014/09/mianowicie-jak-nie-zaniedbywac-szkoy.html kom/kom, obs/obs

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo dobrze napisany post !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie rozumiem ludzi,którzy się tną.Myślą,że zapomną o problemach,a tak na prawdę gorzej się pogrążają.Ja nigdy tego nie robiłam i nie mam zamiaru tego robić.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie chcę cię obrazić ani nic, ale znalazłam sporo powtórzeń i niedomówień. Po tym co napisałaś nic sensownego się nie dowiedziałam. Także trochę z tymi grupami to lekkie szaleństwo, bo nie da się ludzi podzielić nie znając ich historii.
    Ale brawo za odwagę wyrażenia swojego zdania. Trzymaj tak dalej. Powodzenia :)
    Pozdrawiam i zapraszam. Mile widziane wszelkie komentarze i obserwacje. Odwdzięczam się http://liveeyourstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Też kompletnie nie rozumiem tych ludzi...
    Dobry post! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Zgadzam sie z Tobą w 100% ze robiąc sobie krzywde, wspomnienia po tym zostaną juz na zawsze.Poprostu nie warto!

    gitara-maja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja tego nie rozumiem.. ciąć sie dla mody? Co to wgl jest potem zostają blizny do końca życia. Głupota ludzka nie zna granic..

    OdpowiedzUsuń
  37. Poruszyłaś świetny temat. Znam wielu ludzi z grupy 1 i według mnie to jest śmieszne.

    U nas konkurs do wygrania jedna z pięciu bluz z firmy Oasap.
    http://susan-and-olivia.blogspot.com/2014/09/giveaway-oasap.html

    OdpowiedzUsuń
  38. Zgadam się z tobą oprócz tej 2 grupy. Tam mam troszkę inne zdanie
    Świetny blog,zapraszam
    http://life-by-marta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie rozumiem ludzi, którzy przez cięcie się próbuje zapomnieć o problemach... :(

    http://karolinass-bloog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. To jest nienormalne! Jak można się ciąć z takich głupich powodu, ja nie rozumiem takich ludzi serio. To nie jest fajne!
    http://kasia-blog1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Nah, przeleciałam wzrokiem i mogę powiedzieć: zostaw ten temat w świętym spokoju. Nie wiesz nic na ten temat, a pisząc taką notkę tylko to pokazałaś. Pisz o kwiatkach i serduszkach; nie staraj się przyciągnąć uwagi ludzi pisząc o takich rzeczach. Jak ktoś się tnie to od porad jest psycholog, nie nastolatka z blogiem. Nie piszę tego jako hejt, ja tylko grzecznie upominam. Uwierz mi, że dobrze wiem o czym mówię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Nie wiesz nic na ten temat'' No jasne bo ty wiesz najlepiej :)
      Będę pisać o tym co chcę, a ty nie musisz mi narzucać jakiegoś temaciku o kwiatuszkach i serduszkach. Puknij się w główkę.
      CZY JA NAPISAŁAM, ŻE JA WSZYSTKO NA TEN TEMAT NAJLEPIEJ WIEM ? Właśnie nie.
      Sama zapewne nic nie wiesz na ten temat :)))
      Ups to nie hejt hahaha <33
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Płotka ma totalnie rację. Temat rzeka, a został przedstawiony tak pobieżnie. Poważnie, myślałam, że to dopiero wstęp. Pisz o czymkolwiek chcesz, ale ważne, żebyś była obeznana z tematem. Nie pokazałaś nic odkrywczego, wnoszącego cokolwiek.

      Usuń
  42. Według mnie okaleczanie się to czysta głupota.
    Pozdrawiam,
    http://lavvenderlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. Śmieszni są dla mnie ludzie którzy właśnie okaleczają swoje ciało bo to moda, bo fajnie, bo ... no właśnie, bo czasami zwracają uwagę innych i ich pocieszają i czesto mi się wydaje, że ludzie którzy się tną tak naprawdę szukają wsparcia, osoby jakieś co będzie przy nich choć częściej jest to spotykane niestety ze śmiechem ale tacy są już ludzie i nic na to nie poradzimy ;)
    http://lovett-lov.blogspot.com/
    Jak skomentujesz u mnie nowego posta będzie mi bardzo miło :*
    Pozdrawiam ! ^^

    OdpowiedzUsuń
  44. Jak dla mnie, żaden powód nie jest tego warty.
    http://coldpanter.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. święte słowa! kompletnie nie czaję ludzi którzy się okaleczają...
    http://forever-hyhy.blogspot.com/2014/09/czesc-8.html

    OdpowiedzUsuń
  46. biedni są:((

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  47. W moim społeczeństwie jest najwięcej ludzi z pierwszej i drugiej grupy.
    meryy-blog.blogspot.com- Klik :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Znam jedną dziewczynę, która kiedyś okaleczała się ''bo tak''. Potem stało się to jej uzależnieniem.
    Fajny post ;)
    http://czarny-jelen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. Jak dla mnie post ciekawy, powinien niektórym poukładać w głowie..
    Mogłabyś poklikać u mnie w "Tutaj"? :)
    Obserwuję :)
    http://paris2607.blogspot.com/2014/09/wishlist.html

    OdpowiedzUsuń
  50. Post daje dużo do myślenia, widać że poświęciłaś pisząc go dużo pracy ;)
    http://julajd-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Przez tyle lat próbowałam ogarnąć ludzi, którzy robili to tylko dla szpanu.... Ale aż do pewnego czasu.
    Teraz wydaje mi się to cholernie głupie. Okaleczać się dla mody? Cholernie niedojrzałe.

    Zapraszam do siebie;
    maalinowamamba.blogpsot.com

    OdpowiedzUsuń
  52. Rozumiem,że każdy ma swoje zdanie
    ale dzielić ludzi,którzy sie samookaleczają na grupy?
    Problem to problem
    nie ważne jaki
    i nie ważne czy masz lat 4 czy 40
    czy nie mam racji ?

    OdpowiedzUsuń

♥ Każdy komentarz jest dla mnie wielką motywacją do dalszego blogowania ♥
♥ Zostaw w komentarzu link do swojego bloga, bo zawsze zaglądam i odwdzięczam się także komentarzem, gdy mi się spodoba Twój blog to go zaobserwuję ♥
♥ Twój komentarz = uśmiech na mojej twarzy ♥
♥ Pozdrawiam cieplutko ! ♥